Rozdaję linki pozycjonujące

Wprowadziłem kolejną zmianę na swoim blogu. Od tej chwili możesz zdobywać darmowe linki pozycjonujące. Dokładne wyjaśnienia przedstawiam w poniższym video.

Zapraszam do podawania w komentarzach odnośniki do innych blogerów, którzy sciągnęli „nofollow” z linków. Stworzymy w ten sposób listę miejsc, gdzie można zdobywać wartościowe linki w zamian za komentowanie wpisów.

Arkadiusz Podlaski

Ekspert marketingu internetowego, właściciel firmy szkoleniowej Yedu. Trener, certyfikowany specjalista Google. Pomaga przedsiębiorcom oraz firmom zwiększać zyski, wykorzystując skuteczny marketing internetowy.

Zobacz wszystkie artykuły

55 komentarzy

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Ciekawa propozycja. Jak tylko założę bloga – również ustawię nofollow i dołączę do szacownego grona wspierających się blogerów 🙂

    • Czym więcej tego typu inicjatyw tym lepiej 🙂

      Ja też produkuję teraz kolejne zestawienia blogów dofollow, jak będą gotowe opublikuję na blogu.

      Powodzenia w tworzeniu listy.

  • @Homoklikus
    Dzięki za linki. Użytkownicy wtyczki CommentLuv to nie wszyscy, którzy ściągneli nofollow z komentarzy. Z pewnością znajdzie się o wiele więcej blogów 🙂 Niemniej jednak dzięki za info o wtyczce, jutro się jej przyjrzę bliżej i być może odpalę również u siebie.

    @Maciej
    Zapraszamy 🙂

    @Mario0013
    Sprecyzuj swoje pytanie, chętnie pomogę. Jednak tak zadane pytanie to mnie więcej jak zapytać: „Jaki samochód mam kupić?” Nie wiemy jaki budżet, do czego potrzebny, co jest dla Ciebie najistotniejsze itp…

    @Dociekliwy
    Nikt tego nie kwestionuje 😉 Ściągnięcie nofollow to tylko dodatkowy element, który ma pomagać w promocji bloga w wyszukiwarkach oraz angażować czytelników do dyskusji 🙂

    • chciałbym, by strona docierała do jednostek szkolnych, przedszkolnych, organizacji młodzieżowych domów kultury, szkół prywatnych i państwowych, związków emerytów i przedszkoli niepublicznych.itp.
      Budżet…w skali miesiąca początkowo 200 zł.planuję powiększyć w momencie odczuwalnych skutków efektów
      Ale nie wiem jaki budżet jest konieczny.
      Proszę o kilka wskazówek jak do tego podejść.
      Nie umieściłem odpowiedzi na pytanie „na jakie paliwo ma jechać to auto? bo to dla mnie nie jest istotne….dla mnie jest istotne by niedrogo tzn. oszczędnie dotrzeć z A do B w relatywnie krótkim czasie.
      Proszę o pytania pomocnicze a w miarę możliwości odpowiem.
      Gdy chodzi o auta podpowiedziałbym: proszę kupić za cenę do 20 000 zł (4000 Euro) używanego golfa diesel. w Niemczech, ten pali poniżej 5 litrów na 100 km i jest dość wygodny jak dla początkującego kierowcy.

  • Mówisz w video że standardowo WP mają włączone nofollow.
    Moje pytanie gdzie trzeba dokonać modyfikacji żeby zmienić ten parametr.
    Bardzo dziękuję za możliwość zdobycia linka.
    Pozdrawiam

  • A czy zazwalając na takie linki, nie zmniejszasz przypadkiem „mocy” swojej strony, a przez to jej atrakcyjności dla wyników wyszukiwania. A co z za tym idzie linki zamieszczone w komentarzach są mniej skuteczne dla wyników wyszukiwania…

  • Ciekawy pomysł. Sam od początku istnienie mojego bloga dałem linki na dofollow, ale znaczącej różnicy nie zobaczyłem, oprócz większej ilości spamu. Pewnie to kwestia promocji i popularności danej strony.

    CommentLuv to też ciekawa wtyczka i warto przyjrzeć się jej bliżej.

    Pozdrawiam

  • @Tadeusz
    Sposobów jest kilka. Można skorzystać z gotowych wtyczek. Jedną z nich jest wspomniana już CommentLuv, które spełnia również inne funkcje. Można też dodać parę linijek kodu, które usuną z komentarzy „nofollow”. Bardziej szczegółowo odpowiem na Twoje pytanie w kolejnym video.

    @ann
    Dla komentujących to jest oczywiście duży plus. Dla mnie jako autora strony będzie to również plus, ponieważ będę miał wartościowe komentarze. Jeśli chodzi Ci o to czy moja strona przez ten fakt straci w oczach Google, to generalnie nic złego nie powinno się stać. „Nofollow” działa dziś troszkę inaczej niż kiedyś. Tzn. jeśli stosujesz „nofollow” na poszczególne linki, to moc im nadana po prostu wyparowuje. Żaden inny link przez to nie zyskuje. Polecam artukuł na Sprawnym Marketingu, który opisuję zmianę jaka zaszła w interpretowaniu „nofollow”:
    http://www.sprawnymarketing.pl/artykuly/relnofollow-koniec-dotychczasowej-funkcjonalnosci/
    Oczywiście ryzyko jest, jeśli komentarze będą zdawkowe i pojawi się w nich duża ilość linków. Wtedy stosunek ilości linków do ilości treści może być zbyt duży i wtedy faktycznie moja strona może stracić. Jeśli komentarze będą jednak wartościowe, to jest to sytuacja w której zarówno strona komentujących jak i moja – są wygrane. Zasada win-win 🙂

    @Tomasz Chrobak
    Oczywiście, trzeba jasno zakomunikować użytkownikom, że komentując – zyskają wartościowy link. W przeciwnym razie nie będą o tym po prostu wiedzieć. Analogiczna sytuacja jak z dowolnym produktem, który chciałbyś sprzedać. Jeśli nie zadbasz o reklamę, klienci się po prostu o nim nie dowiedzą. Tak samo jest w przypadku tej funkcjonalności – musisz gdzieś uwypuklić korzyści. Ilość użytkowników – jak słusznie zauważyłeś – również ma znaczenie. Więcej użytkowników – większa skala i efekty znacznie większe. Jeśli założylibyśmy, że zdjęcie „nofollow” zwiększy liczbę komentarzy o 100% to przy 1 komentarzu dziennie, będziesz miał 2. Ale gdy masz średnio 20 komentarzy dziennie, to będziesz ich miał 40. Oczywiście jest to pewne uproszczenie…

    Jeśli chodzi zaś o jasną deklarację użytkownikom, że mogą pozyskać link pozycjonujący – ja w nagłówku komentarzy zmieniłem napis. Było „Komentarze”, a jest: Zostaw KOMENTARZ i zyskaj link pozycjonujący „dofollow”. Zastanawiam się jeszcze, czy nie zakomunikować tego jakoś już na poziomie listowania artykułów, ale o tym jeszcze pomyślę.

    @Mariusz Kołacz
    Super 🙂 Tak jak napisałeś – im więcej takich blogów, tym lepiej. Razem na tym zyskamy 🙂

    @Łukasz Kamiennik
    Masz jakiś konkretny argument na to? Dlaczego Google miałby się przyglądać mojej stronie, jeśli miałbym ponad 90% linków „dofollow”? A jeśli tak, to w jakim celu? Jest cała masa stron, które naturalnie w ogóle nie używają „nofollow” i świetnie sobie radzą.

    @artur4448
    Nagram video, w którym dokładnie przedstawię jak to zrobić oraz przedstawię kilka wniosków, które w między czasie mi się nasunęły. Nagranie się pojawi jutro / ew. pojutrze.

  • Link to link,
    na forum PiO regularnie trwają spekulacje i badania czy linki nofollow są przydatne z punktu widzenia SEO.

    Nawet jeśli nie, to:
    1) może to się zmienić za jakiś czas,
    2) zawsze generują jakiś ruch, jeżeli tylko nasze komentarze są merytoryczne, wnoszą coś ciekawego i nie są natrętnym spamowaniem, może to być najcenniejszy ruch, bowiem z grupy docelowej,
    3) jeśli ktoś prowadzi blog ekspercki czy komentuje tylko w swojej branży (np. marketing, SEO, doczyszczanie czy usuwanie graffiti) to kreuje w ten sposób swoją pozycję jako eksperta w branży.

    Nie ma w tym nic dziwnego, że do jakiejś strony linkuje spory % linków z atrybutem nofollow. I vice versa.

    • Bardzo fajny pomysł z tymi linkami. Ja znalazłem informację przed chwilą na youtubie. Jestem w temacie zakładania stron zupełnie nowy więc takie rady są niezwykle pomocne. Gratuluję pomysłu na bloga i videobloga. Pana Strona została już dodana do moich ulubionych:).

      Przy okazji mam od razu pytanie. Co pan sądzi o kampaniach polegających na dodawaniu linków w popularnych kanałach youtube i pod popularnymi filmami. Czy to zwiększa PageRank promowanej strony?

      Pozdrawiam!

      • Łukaszu,
        na YT linki są nofollow, więc PR nie przenoszą.
        Przenoszą jednak tzw. TrustRank, ponieważ domena YT jest niezwykle silna i – co oczywiste – całkowicie zaufana dla Google.
        Zatem warto zdobywać takie linki, choć nie warto poświęcać na to całego swojego czasu.
        Paweł

  • @Zbigniew Grabowski

    1) Za jakiś czas wszystko może się zmienić 😉 Kluczowe jest dla nas to, które techniki działają obecnie. Pozyskiwanie linków „dofollow” jest jedną z takich, skutecznych technik. Dlatego ściągnąłem z komentarzy „nofollow”, aby komentujący mieli coś w zamian – link pozycjonujący.

    2) Zgodzę się, że każdy link może generować jakiś ruch. Jeśli ktoś przeczyta merytoryczny komentarz, chętnie kliknie by zobaczyć kim jest autor. W przypadku jednak linków „dofollow” mamy wartość dodaną… Dzięki takim linkom, strona osoby, która komentuje będzie pięła się w rankingu Google.

    3) Zgadzam się w 100%.

    PS. Nikt nie mówi, że linki „nofollow” są złe. Ale nie chcesz chyba powiedzieć, że są równie ważne jak „dofollow” (z punktu pozycjonowania)?

  • Linki w komentarzach na moim blogu również pozbawione są atrybutu nofollow. Żeby uzyskać taki efekt zainstalowałem sobie wtyczkę nofollow free.

    Inny blog, o którym wiem, że możliwe jest na nim umieszczanie linków bez atrybutu nofollow to blog Tomka Urbana o programach partnerskich (pp.ministrona.pl), ale dopiero po siedmiu dodanych komentarzach. Pod formularzem dodawania komentarza Tomek umieścił informację:

    „Czytaj regularnie i komentuj tego bloga, po umieszczeniu 7-dmiu komentarzy, linki do Twojej strony umieszczone przy komentarzach będą wolne od atrybutów nofollow.”

  • @Arkadiusz Podlaski:
    „Nikt nie mówi, że linki „nofollow” są złe. Ale nie chcesz chyba powiedzieć, że są równie ważne jak „dofollow” (z punktu pozycjonowania)?”

    Nie, tego nie twierdzę, oczywiście, że linki dofollow są bardziej przydatne z punktu widzenia SEO i dzięki temu ważniejsze. Dlatego też powstało wiele narzędzi za pomocą których łatwo sprawdzić parametry linku bez grzebania się w kodzie. Wcześniej korzystałem m.in. z wtyczki SeoQuake, od pewnego czasu używam dodatkowo Quirk SearchStatus, w której to wtyczce można w opcjach ustawić „kolorowanie” linków nofollow (choć ja osobiście wolałbym aby ten dodatek oznaczał akurat linki dofollow, ale nie ma tam możliwości zmiany konfiguracji). W każdym razie ciekawe narzędzia, jeśli ktoś jeszcze z nich nie korzystał, to szczerze polecam.

  • Ja ciągle nie rozumiem dlaczego większość bloggerów boi się jak ognia ustawienia linków dofollow na swoich blogach…

    • Ja u siebie unikam z prostego powodu – na brak komentarzy nie narzekam (mam średnio ~60 komentarzy do każdego postu), a boję się, że z linkami dofollow przybędzie mi drugie tyle nic nie wartych komentarzy, które zostały napisane „na siłę”. Tylko to mnie powstrzymuje przed pozbyciem się „nofollow” z linków.

  • @Łukasz Więcek:
    A gdybyś zrobił dofollow oraz auto approve i Twój blog znalazłby się na spamerskich listach to miałbyś średnio 1000+ komentarzy. A wdziałem już post mający trochę ponad 4300 komentarzy :/

  • Taka sytuacja może się zdarzyć tylko wtedy, jeśli ktoś najzwyczajniej nie dba o swojego bloga. Nie ma wtyczek antyspamowych, nie moderuje komentarzy itp. Przecież są wartościowe blogi dofollow, gdzie nie ma spamu w komentarzach. Ot chociażby ten 🙂

    • Nie mówię o klasycznym spamie, ale o komentarzach pisanych na siłę, a nie z samej chęci dodania czegoś od siebie 🙂

      Ostatecznie wczoraj włączyłem u siebie dofollow, ale… tylko dla komentarzy, które mają minimum 400 znaków 🙂 Niech to będzie nagrodą dla kogoś, kto naprawdę poświęcił chwilę czasu na napisanie rzeczowego komentarza 🙂

    • Gratuluje pomysłu blog video to nowa jakość na polskich stronach, sam zapisywałem się na kurs tworzenia takiego cuda, ale z przyczyn ergonomicznych nie wydoliłem by uzyskać upragniony efekt.

    • Witam,
      Beta ma rację: Aksimet i moderacja wystarczą. Sam na ebiznesy.pl mam dofollow od kilku lat i nigdy nadmiaru spamu nie miałem.
      Paweł

    • Łukaszu,
      doskonałe posunięcie! Właśnie o takie myki też chodzi.
      Na ebiznesy.pl zrobiłem od piątego komentarza, że:
      – link w ogóle się pokazuje (w podpisie)
      – link ma wtedy dofollow
      Czyli jak ktoś napisze 5-ty komentarz, to ten piąty link, jak i 4 poprzednie, aktywują się.
      Paweł

  • Gratuluję fajnego pomysłu na bloga:-)
    Linki jest zdobyć dość trudno – to zadanie dla osób cierpliwych.
    Najkorzystniej jest po prostu przeszukiwać internet.

  • Gdzieś kiedyś czytałem porównanie pozycjonowania 2 nowiutkich stron o podobnej tematyce, takimi samymi metodami, na tych samych zapleczach, z jedną różnicą – pierwsza miała tylko linki dofollow, a druga miała mieszane linki nofollow i dofollow… i która wyskakiwała wyżej na pozycjonowane frazy? Oczywiście, że ta z linkami mieszanymi! Przecież to nienaturalne jeżeli są same linki dofollow – strona musi być w pewnych widełkach, aby mieć najwyższą notę w Google… Wieć drodzy Państwo komentujący tylko dlatego że tutaj są linki dofollow – komentujcie wszędzie! Polecam blogi sieci gsm, facebooki, blogi dużych firm… itd. Ładny trust rank do zgarnięcia 🙂

    • Bardzo przydatne informacje, szkoda, że jak na razie tak mało użytkowników zgłosiło swoje strony jako dofollow, pewnie boją się śmietniska komentarzowego:)

  • Witam,
    do dziś byłem nieświadomy i pozycjonując swoją stronę http://e-religijne.pl przez wordpress’a nie wiedziałem, że robię to bezskutecznie 🙁 .
    Dziękuję za ten materiał video. Dodatkowe pytanie: czy pisząc bloga w wordpress, który ma za zadanie pozycjonowac stronę, także linki w treści (nie w komentarzach) są niewidoczne dla Google?

    • @Paweł
      Dzięki – bardzo pomogłeś. Właśnie gryzło mnie jak moje imię i nazwisko ma pomóc w pozycjonowaniu sklepu internetowego.
      Nie wiedziałam, więc rzadko zaglądałam na fora i nie komentowałam wpisów. Po obejrzeniu video Arkadiusza zaryzykowałam pierwszy komentarz – cieszę się, ze nie wyleciałam za spam:) Widzę, że każdy wpis na blogach ma nieco inną specyfikę.
      Raz jeszcze dzięki za pomoc:)

  • BArdzo przydatne informacje. Jestem noy w blogowaniu, więc bardzo mi się to przyda. Już wprowadziłem do follow na moim blogu

  • Nareszcie prosto wytłumaczone o co chodzi w linkowaniu nofollow. Po dwukrotnym obejrzeniu wideo nasuwają mi się jako bardzo początkującej osobie dwa pytania:

    1. Rozumiem, że link do mojej strony to zawsze będzie imię i nazwisko? (w tym formularzu wypełnione pole – imię?)

    2. Czy można wpisać nazwę firmy po nazwisku, czy to już za wiele?

    Pytam, bo próbuję zrozumieć, w jaki sposób np.komentarz pod wpisem na blogu o pozycjonowaniu może wzmacniać pozycję mojej strony, która jest o kosmetykach naturalnych:)
    Po przeczytaniu książki Arkadiusza zaczęłam działać powoli, jednak systematycznie, ale ciągle robię zbyt wiele błędów, np. moje artykuły pisane przez wiele godzin są uznawane za spam przez portale z artykułami do przedruku – bo np. wstawię nie taki link jak trzeba, eh… 🙂

    • Witaj Paulino,
      1) Jeśli chodzi o link w podpisie w komentarzu, to anchorem będzie to, co tam wpiszesz. Dobrym zwyczajem jest podawanie imienia, imienia i nazwiska lub ksywki. Można pokusić się o coś takiego, jak zrobiłem tym razem.
      2) No właśnie różnie z tym bywa. Jak widzisz, zastosowałem tutaj konstrukcję:
      imię (Paweł)
      skąd jestem (z bloga)
      konkretnie z jakiego serwisu, czyli jaki serwis prowadzę (tanie-pozycjonowanie-stron.pl)
      Taki podpis wygląda z sensem, a – poza imieniem, które jako anchor w niczym nie pomaga – mam w achorze słowo „blog” oraz domenę serwisu. W tym konkretnym przypadku domena zawiera słowa kluczowe, zatem Google w tym anchorze widzi słowa: „Paweł z bloga tanie pozycjonowanie stron pl”. Nie jest to więc idealny anchor, ale w sumie bardzo dobry dla mnie.

      Trzeba dodać, że nie na każdym blogu właściciel pozawala na takie podpisy, choć na większości jednak tak.
      Są także blogi, gdzie standardem jest podawanie słów kluczowych zamiast np. imienia. Tam możesz tak robić.

      Mam nadzieję, że nieco pomogłem.
      Paweł Krzyworączka

    • Generalnie to bardzo dobry ruch z Twojej strony. Twój blog jest wartościowy, więc linki z niego prowadzące na pewno są dobre.

      Oby więcej było takich blogów w sieci!

  • Trafiłam tu dopiero dzisiaj, niemniej informacje na tym blogu i te z komentarzy są dla mnie pomocne. Jestem bardzo początkująca w tych tematach. Posiadam stronę http://www.feniks-feniks.pl, którą chcę pozycjonować własnymi siłami. Dzięki!

  • Ja cierpliwe jak mrówka bawię się z pozycjonowaniem od dawna, oczywiście można wydac kasę tylko uważam, że praca w google tez powinna być doceniona. Nie mówie to u popularnych tematach. Ale nie którzy mają niszowe branże i ciężko się jest rozpędzić.

  • Dopiero zaczynam przygodę z wordpressem i przyznam, że twoje rady są bardzo pomocne. Aby ściągnąć atrybut nofollow na swojej stronie użyłem wtyczki smart dofollow. Wtyczka pozwala ustalić minimalną ilość słów po której link staje się dofollow. Możemy w ten sposób niejako wymusić pisanie bardziej wartościowych komentarzy:) Zapraszam na moją stronę michalchoina.pl

  • Dopiero zaczynam przygodę z wordpressem i przyznam, że twoje rady są bardzo pomocne. Aby ściągnąć atrybut nofollow na swojej stronie użyłem wtyczki smart dofollow. Wtyczka pozwala ustalić minimalną ilość słów po której link staje się dofollow. Możemy w ten sposób niejako wymusić pisanie bardziej wartościowych komentarzy:) Zapraszam na moją stronę michalchoina.pl

  • Zrobiłem stronę moim zaprzyjaźnionym Słowakom. Nigdy nie miałem nic wspólnego z pozycjonowaniem stron bo nie było takiej potrzeby . Teraz dopiero raczkuję, a Twoje rady są dla mnie drogowskazem. Mam nadzieje , że dzięki nim uda mi się osiągnąć spodziewane rezultaty dla strony http://www.pensjonat-jan.pl . Będę uważnie czytał Twoje wskazówki, bo są dla mnie bezcenne .

  • Na mojej stronie: drukarnia.org.pl był blog z artykułami i była możliwość komentowania. Po kilku dniach blog został maksymalnie zaspamowany przez ruskie i chinskie automaty… po kilka/kilkanaście wpisów na minutę… blog rozwalił bazę danych i musiałem postawić na nowo stronę, póki co bez bloga.

    • Miałem podobne problemy, dlatego warto dodać wtyczki, które z automatu będą usuwać takie komentarze. Większość spamu jest do wyłapania. Można też skorzystać z mechanizmu disqus, który ma całkiem dobry filtr antyspamowy.

  • Witam,
    niestety jest duża grupa czytelników, którzy wpisują teksty nie nadające się do czytania.
    Wprowadziliśmy testowo możliwość komentowania ogłoszeń na naszym portalu dotyczącego obrotu nieruchomości najem24.pl ale okazało się, że komentowane były nie walory samych ogłoszeń czy nieruchomości tylko komentowano same komentarze, dodając przy tym słowa nie nadające się do publikacji.