Manipulacja i przekłamania w filmie The Secret

The Secret – film, który obejrzały miliony ludzi na całym świecie. Swój olbrzymi sukces zawdzięcza przesłaniu jakie niesie, które mówi, że możesz przyciągnąć do swojego życia wszystko, czego tylko zapragniesz. Choć sam jestem zwolennikiem tego filmu, czas aby przyjrzeć się mu nieco sceptycznym okiem. Wypowiadane bowiem w filmie, niektóre kwestie  są bardzo nieprawdopodobne, żeby nie powiedzieć nieprawdziwe. Mówcy motywacyjni występujący w filmie starają się nas przekonać do sowich racji. Czy jednak mówią prawdę? Na to pytanie postaramy się odpowiedzieć w tym artykule.

Poniżej zamieszczam jeszcze trailer filmu, jeśli ktoś nie widział:

Od samego początku autorzy tego filmu, począwszy od trailerów, jak i po sam film – próbują nam wmówić, że Sekret to coś naprawdę wyjątkowego. Świadczą o tym między innymi te słowa:

Był przekazywany przez wieki, pożądany, ukrywany, gubiony, kradziony i kupowany za ogromne sumy pieniędzy. Pojmowali go najwięksi ludzie w dziejach: Platon, Galileusz, Beethoven, Edison, Karnegie, Einstein – wraz z innymi wynalazcami, teologami, naukowcami i wielkimi myślicielami. Teraz Sekret jest ujawniany całemu światu.

I trzeba przyznać, że marketingowo film jest świetnie sprzedany. Od samego początku wskazuje się na jego niesamowitą wartość. Mówi się, że Sekret przez lata był ukrywany i niedostępny. A TY teraz masz niepowtarzalną okazję, aby się dowiedzieć o czym mówi owy Sekret.

Tak naprawdę w sekrecie nie ma nic nadzwyczajnego. Promuje on pozytywną postawę, w której mamy otworzyć się na świat i oczekiwać dobroci i być wdzięcznymi za to, co nas spotyka. W sumie można by to nazwać prościej – po prostu OPTYMIZM. W Sekrecie mówi się o prawie przyciągania. Film ubrano w bardzo fajną, marketingową otoczkę tajemniczości, którą mieli okazję poznać tylko wybrani. A teraz Ty stajesz się tym wybrańcem! Poznasz Sekret!

To co najbardziej uderza w filmie, to ciągłe nawijanie o potędze myśli. Chodzi o to, że zgodnie z głoszonymi tam twierdzeniami, możemy za pomocą myśli przyciągnąć dosłownie wszystko. Niestety same myślenie nie wystarcza. Trzeba zacząć DZIAŁAĆ. Twórcy filmu chyba to zrozumieli i tak powstała druga część z tej serii – czyli film The Opus. Tam postawiono na plan i działanie, na tworzenie swojego życiowego dzieła. Ale odbiegamy nieco od tematu, w tym artykule skupimy się tylko na pierwszej części.

Myśli stają się rzeczami. Mike Dooley

Jeśli ktoś traktuje ten cytat jako przenośnia, jest wszystko ok. To jak myślimy o pewnych sprawach, kształtuje naszą przyszłość. Co jednak, gdy ktoś dosłownie zrozumie ten przekaz? Każda jego obawa, każdy lęk zostanie zmaterializowany. Jeśli jakaś osoba boi się duchów i bezgranicznie wierzy w prawo przyciągania, to może się okazać, że będzie przyciągać tych duchów coraz więcej. I w tym momencie nie będzie ważne czy duchy faktycznie istnieją, czy jest to wymysł jej wyobraźni. Dla tej osoby duchy będą bezgranicznie realne, nawet jeśli to będzie zwykła gałązka poruszona przez wiatr w mroczny wieczór. Bo przecież myśli stają się rzeczami! Dlatego warto mieć nieco dystansu do przekazywanych w Sekrecie treści.

Zostało naukowo udowodnione, że pozytywna myśl jest setki razy potężniejsza niż negatywna. To już eliminuje stopień strachu.
Michael Bernard Beckwith

Jakoś nie chce mi się w to wierzyć. Dlaczego pozytywna myśl ma być setki razy potężniejsza? Kto przeprowadził te badania? Kiedy? Na jakiej podstawie mamy tak myśleć? Przecież myśl to myśl. Jeśli ktoś myśli 99% dnia negatywnie a przez 1% czasu pozytywnie, to pozytywna myśl zwycięży? Przecież „myśli stają się rzeczami”… Tak jest powiedziane w filmie! Nie ważne o czym myślisz. Jeśli przez większość dnia myślisz o negatywach, to nie zwyciężysz tego jedną pozytywną myślą. I w ten sposób tezy wypowiadane przez mówców w tym filmie nawzajem sobie przeczą.

Wszystko co teraz otacza Cię w twym życiu, wliczając w to rzeczy, na które narzekasz, zostało przez ciebie przyciągnięte. Wiem, że na początku może to być coś, czego nie chcesz słyszeć. Od razu powiesz:
– Nie przyciągnąłem wypadku samochodowego, tego konkretnego klienta, a szczególnie długów. Nie przyciągnąłem… czegokolwiek, na co narzekasz. Ale ja muszę się tu nieco sprzeciwić i powiedzieć: TAK, ty to przyciągnąłeś!
Joe Vitale

Czy dziecko, które umiera wizualizowało sobie śmierć? Czy tysiące ludzi ginących w wypadkach samochodowych przyciągnęli do siebie śmierć? Czy oni to sobie wizualizowali dzień i noc? Oczywiście, że nie. W wielu przypadkach nie są za to odpowiedzialni. Czy to ich wina, że ktoś wjechał im na maskę samochodu? Czy ludzie zapadający na ciężkie choroby są w 100% są za to odpowiedzialni? Oczywiście, że nie, bo choroba może być na przykład genetyczna, a nie nabyta w sposób złego odżywiania się, niskiej jakości życia, nieustannego zadręczania się, stresu itp. Czy 10 marca 1989 roku „Mirracle Man” czyli Morris Goodman myślał o rozbiciu samolotu?

Jedno z pytań, które jest mi stawiane non stop i pewnie również tobie chodzi teraz po głowie to:
– Jeżeli każdy stosuje sekret i używa wszechświata jak katalogu, to czy nie skończy się towar? Każdy biega i zabiera co się da. Rozbijemy bank.
Joe Vitale

Piękne w przekazywaniu wiedzy o Sekrecie jest to, że jest więcej niż wystarczająca ilość, by wystarczyło dla wszystkich. Funkcjonuje kłamstwo, które działa jak wirus w umysłach ludzkości. A to kłamstwo to to, że nie wystarczy dóbr dla wszystkich. Jest brak, są ograniczenia i po prostu nie wystarczy. To kłamstwo trzyma ludzi w strachu, chciwości i skąpstwie. Te myśli stają się ich doświadczeniem. Więc świat raczy się pigułką koszmaru. Prawda jest taka, że jest więcej dóbr, niż potrzeba dla wszystkich. Jest więcej niż trzeba, kreatywnych pomysłów, mocy, miłości, radości. To wszystko przychodzi poprzez umysł, który jest świadom swojej nieskończoności.
Michael Bernard Beckwith

Ekonomia uczy o tym, że ilość dóbr zawsze jest ograniczona, podczas gdy nasze potrzeby są nieograniczone. Gdyby wszyscy dostawali od świata wszystko, to na świecie nie starczyłoby towaru. To logiczne, że nie możemy mieć jednocześnie wszystkich dóbr na świecie…

The Secret a Religia. A może New Age?

Niektórzy mają problem, aby uwierzyć w The Secret, ze względu na swoją religię. Bardzo często można usłyszeć, że film ten jest rezultatem działań ruchu New Age. I faktycznie powiązania można znaleźć. Pewne doktryny przekazywane w filmie The Secret idealnie pasują do tych wyznawanych przez członków New Age. Jednak nie wszystkie. Mimo wszystko ja nie widzę przeszkody, aby wierzyć i wyznawać  swoją religię i jednocześnie brać z Sekretu to, co dobre. Jeśli spodobał Ci się film to nie znaczy, że zaraz będziesz członkiem New Age.

New Age – próba definicji

„Zwolennicy New Age – Nowej Ery, którą ma być Era Wodnika – są przekonani, że już wkrótce zakończy się okres chrześcijaństwa, nazywany przez nich Erą Ryb. Jak bowiem ponoć mówią gwiazdy, era ta to jedno wielkie pasmo nieszczęść, czas zagubienia, cierpienia, fałszywej duchowości i fanatyzmu.

Wraz z nią powinny zniknąć stosy, prześladowania, fundamentalizm religijny i wszelki konserwatyzm, a wtedy nastanie idealny świat.

Wielu ludzi zastanawiało się nad zjawiskiem New Age. Powstało wiele definicji, które często jeszcze bardziej zaciemniają jego obraz. Ja ze swej strony chciałbym zaproponować Państwu jeszcze jedno (mam nadzieję, że klarowne) spojrzenie na to złożone zjawisko.

New Age to: eklektyczny ruch – czerpie swoje praktyki i idee z wielu źródeł, np. z różnych systemów religijnych, filozoficznych, kierunków psychologicznych, a także systemów okultystycznych, szamańskich czy nawet współczesnej fizyki.”

Źródło: D. Pietrek, New Age – próba definicji

Założenia kultury duchowej New Age:

  • Wszystko we wszechświecie jest ze sobą powiązane, jest jednością (jednią).
  • Wszystko jest emanacją kosmicznej energii, którą można nazwać na przykład Bogiem albo Absolutem.
  • Wszystko co istnieje posiada moc (współ)tworzenia rzeczywistości.
  • Najwyższym dobrem i celem istnienia jest miłość, w najszerszym rozumieniu.
  • Nauka nie jest w stanie wytłumaczyć wszystkiego, ponieważ jest tylko niedoskonałym instrumentem naszego poznania. Alternatywne metody mogą być niekiedy skuteczniejsze od naukowych.
  • Życie ziemskie jest tylko stanem przejściowym, jednym z etapów rozwoju. Śmierć nie jest finalna, to tylko proces transformacji energii w inną formę.
  • Człowiek, tak jak i wszystko inne, jest uduchowiony, posiada nadfizyczną jakość.
  • Świat zmieni się, gdy ludzkość osiągnie odpowiedni poziom rozwoju duchowego.
  • Najważniejszym narzędziem człowieka jest wolna wola. Może on dokonywać w każdym momencie życia dowolnego wyboru, bez narażania siebie na osąd, krytykę bądź aprobatę (o ile czyni to świadomie i zdaje sobie sprawę z konsekwencji swojego postępowania).
    (źródło:  New Age [online]. Wikipedia : wolna encyklopedia)

Jakby na to nie patrzeć, nie trzeba zaraz odcinać się od tego filmu ze względu na swoją religię. Pewne treści są rewelacyjne i bardzo potrzebne, aby uwierzyć we własne siły. Nie zmienia to jednak faktu, że niektóre – tak jak opisałem w tym artykule – są dość kontrowersyjne.

Podsumowując ten artykuł, kiedyś spytałem się znajomego co myśli o tym filmie i o prawie przyciągania. Odpowiedział mi, że w to nie wierzy, a dobrym tego dowodem jest cytat jego znajomego: Gdyby to działało to byłbym teraz chyba królem PORNO. Ostateczne wnioski pozostawiam Tobie. Będę wdzięczny za kilka słów komentarza.

Arkadiusz Podlaski

Ekspert marketingu internetowego, właściciel firmy szkoleniowej Yedu. Trener, certyfikowany specjalista Google. Pomaga przedsiębiorcom oraz firmom zwiększać zyski, wykorzystując skuteczny marketing internetowy.

Zobacz wszystkie artykuły

18 komentarzy

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Dobrze powiedziane 🙂 Interpretacja Sekretu powinna być raczej indywidualna. Bierzmy to co dla nas dobre i odrzućmy to co złe. PROSTE 🙂

    • Ja też jestem orędownikiem pozytywnego myślenia. Przesłanie Sekretu jest bardzo wartościowe, ale i też mocno zmanipulowane.

  • Racja, wszystko z „Sekretu” trzeba traktować jako przenośnie.
    Przesłanie jest pozytywne i w gruncie rzeczy prawdziwe, ale cała ta metafizyczna otoczka oraz psychologiczne tricki sprawiają, że jest to „pranie mózgu”.

  • Jak Autor używa manipulacji w treści artykułu?!!

    Dość interesujące, a zarazem intrygujące, jest to że autor tego krytycznego tekstu sam używa perswazji.

    Pisze o zakłamaniu, otoczne marketingowej. Od 3 lat bardzo dogłębie poznaje temat perswazji, marketingu i manipulacji. Mam na swojej pułce 22 książki na ten temat, 4 szkolenia dvd, i 13 szkoleń audio. Otóż co się okazuje. To co jest opisane w tym filmie faktycznie działa (95 % skuteczności w moim przypadku). Działa, ale z innych powodów niż jest nam tam podane. Działa z przyczyn psychologicznych, tylko i wyłącznie.

    Pozytywne myślenie działa. I to cholernie bardzo. 95% skuteczności. W przypadku pozostałych 5% to nie zadziała, ale jesteśmy bynajmniej szczęśliwsi. A ile warte jest szczęscie? Według mnie jest bezcenne.

    Wszystko działa, z innych przyczyn. Nie ma sensu żebym tu przytaczał 12 stron a4 na temat autosugestii i jej wpływie na nas i na innych ludzi. Kolejnych 16 stron na temat jak pozytywne myślenie wpływa na nasze gesty, mimikę twarzy, mowę ciała.

    Jak zmienia nasze filrty w umyśle.

    Starczy tych moich wywodów. Nawiasem mówiąc.
    Pisanie tekstów karcących własny produkt jest niezwykle hipnotyczne. Znam przypadki w historii gdzie pisarze organizowali demonstracje przed wydaniem swojej książki, aby zainteresować tym media, a co za tym idzie. DARMOWA reklama. Patrząc dalej marketing szeptany, a to się przekłada na ogromną sprzedaż i duże pieniądze.

    W wielkim skrócie. Prawo przyciągania działa. Z innych powodów niż nam podali twórcy filmu, ale działa. Nie wierzysz??? To nie. To jest twoje zdanie i ja nie będę go zmieniał. Po prostu zachęcam do czytania, rozwiajania się i osiągania szczęscie. Bo to jest najważniejsze.

    Gorąco pozdrawiam
    Łukasz

    • Łukasz – prawo przyciągania działa, jeśli jest poparte fizycznym działaniem. W pełni popieram Twój punkt widzenia. Artykuł przedstawia jednak nadużycia, które zostały wykorzystane w filmie w celu poparcia ich tezy. Wiele rzeczy trzeba traktować z przymrużeniem oka.

  • prawda jest taka, że film i książka jest ciekawa. Jest też jedna zasada. Karma, przeznaczenie, czy nasze obecne ziemskie, czy zyciowe uwarunkowanie. Pozytywna myśl+ działanie na poziomie fizycznym, realizowanie pozytywnej myśli + cierpliowość i pomysły dają sukces. Jesli ktoś nie zostal krolem porno, to dlatego, ze nie wszystko mozna dostac. szkarada nie zostanie miss – z obecnego uwarunkowania, tak ja niekreatywny czlowiek nie zostanie szefem firmy porno.

  • Cóż, ja uważam, że wszystko co jest przedstawione w tym filmie jest prawdą i przydaje się. Jednak zgodzę się, że film poszedł trochę na łatwiznę, wiele uprościł, kilka spraw przemilczał. Książka jest dokładniejsza. Być może to jest jednak plus sekretu, aby jego przesłanie było proste i nawet dziecko mogło je zrozumieć.
    Manipulacje i przekłamanie to za dużo powiedziane. Lepiej przyjrzyj się religii, jakiejkolwiek. Od dzieciństwa wpajano mi, że jestem grzesznikiem i kazano chodzić do Kościoła, spowiadać się, klękać przed Najświętszym Sakramentem i modlić do miłosiernego boga, który pośle mnie do piekła jeśli nie będę tego robił. Nie musieli mi jeszcze mówić, że mam się bać Boga, to już było zrobione.
    Czy zamiast walczyć między sobą (również wojny religijne, krucjaty), tworzyć podziały nie lepiej uznać, że jesteśmy jednością? Głosić, że wszyscy pójdziemy do nieba, nikt nie zasługuje na potępienie? Czynić tak innym jak sami byśmy chcieli, aby nam czyniono? Czy uznanie siebie, nas wszystkich za Boga jest bluźnierstwem bardziej niż stwierdzenie, że naturą człowieka jest grzech? Czy taki pogląd służy nam bardziej? Czy Jezus nie mówił „To wszystko, i więcej, wy też możecie uczynić”?

  • ” shaman Napisał w Poniedziałek, 21 grudzień 2009 @12:24

    prawda jest taka, że film i książka jest ciekawa. Jest też jedna zasada. Karma, przeznaczenie, czy nasze obecne ziemskie, czy zyciowe uwarunkowanie. Pozytywna myśl+ działanie na poziomie fizycznym, realizowanie pozytywnej myśli + cierpliowość i pomysły dają sukces. Jesli ktoś nie zostal krolem porno, to dlatego, ze nie wszystko mozna dostac. szkarada nie zostanie miss – z obecnego uwarunkowania, tak ja niekreatywny czlowiek nie zostanie szefem firmy porno. ”

    Wiesz myślę, że tu należy postawić sobie pytania:
    1. Czy ten jego kolega który nie został gwiazdą porno, faktycznie w to wierzył,
    moim zdaniem jest to poprostu głupkowate zdanie rzucone na wiatr, ot taka próba „mądrej riposty”. Autor napisał „a dobrym tego dowodem jest cytat” – moim zdaniem nie jest żadnym dowodem ;), chyba, że na głupotę ( taka moja opinia)
    2. Co On zrobił, by być gwiazdą porno ? 😉 tego, drogi autorze proponuje Ci się dowiedzieć 🙂
    3. Przestudiowaliście aktorów branży porno ?, proponuję zrobić to nawet pobieżnie i spotkacie tam jedną gwiazdę która została gwiazdą porno głównie dlatego, że jest … brzydki .. a nawet wręcz szpetny 🙂

    Chcieć znaczy móc, ale żeby coś dostać trzeba po to sięgnąć, bo inaczej to tak jak modlić się o wygranie na loterii ale nigdy nie zagrać.

  • To wszystko dziala, zarowno mysli negatywne jak i pozytywne i wcale nie ma duzej przesady w twierdzeniu, ze mysli sa rzeczami – materializuja sie. Istnieje jednak pamiec w atomach zarowno dziedziczona jak i pamiec ogolu gatunku. W przypadku dzieci oddzialuje pamiec (pamiec mysli poprzednich pokolen, jak kto woli genetyczna) rodzinna, otoczenia rodzicow, dziadkow, pradziadkow i dalej oraz ogolu gatunku.
    Jesli cos nie dziala tak jakbysmy swiadomie chcieli stworzyc na podstawie tzw.prawa przyciagania znaczy, ze ster trzyma podswiadomosc i jakis nierozwiazany problem w danej sferze hamuje lub znieksztalca odbior.
    Pozdrawiam

  • Sprawa ze „sekretem” jest banalna 1 000 000 milion zobaczy przemysli, przeanalizuje a tak naprawde z tej milionowej grupy tylko jedna osoba to zrozumie!! Mozesz sie bic o wirtualne oklaski za obalenie mitu „Sekretu” ahhh dales upust swej polskiej pesymistycznej postawie zwróć uwage jakie maja podejscie do tego w polsce a np w usa.

  • Spróbuj „przyciągnąć” jakiś poradnik poprawnej polszczyzny… Może się przydać.
    W jednym z sygnowanych przez ciebie artykułów trafiłem na taki passus:
    „Bynajmniej w tej tematyce jest absolutnym numerem JEDEN”… I to jest bełkot!
    Otóż „bynajmniej” występuje zawsze z przeczeniem (bynajmniej nie jest…), sądząc zaś z kontekstu miałeś na myśli „przynajmniej”.
    Błąd stał się ostatnio nagminny, może dzięki Jolasi, uroczej małżonce Waldusia Kiepskiego, która lubuje się w używaniu kwiecistych sformułowań.
    Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów

    • Dziękuję Andy za cenne porady. Wolę jednak przyciągać ciekawsze rzeczy niż poradnik poprawnej polszczyzny. Mój styl pisania jest taki jaki jest – nie zamierzam się jakoś specjalnie w tym szkolić, bo od tego jest korekta. Zamiast przygarniać słownik i uczyć się definicji, wolę napisać w tym czasie kilka nowych artykułów.

  • Dopiero dzisiaj tj 02.01.2016, obejrzałem film „The Secret”.
    Sposób narracji reprezentowany przez ekspertów, występujących przed kamerą.To swoisty show reklamowy rodem z TV . Oglądając ten spektakl w wykonaniu tych radosnych ,rozentuzjazmowanych ludzi.Odniosłem wrażenie że zaraz zaproponują mi kupno pasty do zębów lub, najlepszą patelnie świata.
    ZBYT WIELE OSÓB MA WPŁYW NA NASZE CODZIENNE ŻYCIE. NIE JESTEŚMY SAMI NA TEJ PLANECIE.
    TAK JAK UCZYNKI INNYCH LUDZI WPŁYWAJĄ NA NASZE ŻYCIE TAK I MY WPŁYWAMY NASZYM POSTĘPOWANIEM NA NASZE OTOCZENIE.

  • Fajnie, że masz swoje przemyślenia na ten temat, jednak to co opisujesz świadczy, że nie rozumiesz tak naprawdę pewnych kwestii dotyczących „sekretu”. Wiesz nie wystarczy tylko ciągle pozytywnie myśleć, żeby te pozytywne rzeczy urzeczywistniały się w twoim świecie. Jest mnóstwo innych książek, czy zródeł tłumaczących działąnie „sekretu”. Dlaczego nie wszyscy potrafią kreować pozytywne sytuacje w swoim życiu? A no dlatego, bo tak naprawdę boją się uwierzyć w „sekret”, boją się rozczarowania, że to nie zadziała. Boją się także zmian- nie są na nie gotowi. Niby myślą, że to jest możliwe, a jednocześnie w ich umysłach powstaje wątpliwość, która przeczy pozytywnemu nastawieniu, tym samym niwelując szansę na urzeczywistnienie się pozytywnych zdarzeń w ich życiu. W skrócie, chodzi o to, żeby twoje świadome myślenie było poparte podświadomymi przekonaniami. Jeśli wmawiasz sobie w sposób świadomy, że czegoś bardzo chcesz, a twoja podświadomość w to nie wierzy to ci się to nie urzeczywistni, dlatego bo tutaj podświadomość odgrywa znaczącą rolę, a nie świadomość. Co do pojmowania kwestii, że dobre myśli mają większą siłę niż negatywne akurat ja bym się z tym zgadzała. Zle to pojmujesz. Napisałeś, jeśli ktoś w 99 % myśli negatywnie a w 1% pozytywnie to i tak przyciągnie dobro do swojego życia- no niby jakim cudem? Zupełnie nie zrozumiałeś. Chodzi o to, że jeśli częściej i bardziej będziesz się skupiał na pozytywnych kwestiach to szybciej się one zmaterializują niż gdybyś myślał dłuższy czas o czymś negatywnie…. nie chodzi o to, że o jakiejś rzeczy myślisz 99% negatywnie a 1% pozytywnie i ten 1% wygra bo ma większą moc. Chodzi o ogólne pojęcie samych negatywnych myśli względem konkretnej rzeczy i pozytywnych względem konkretnej rzeczy. To jest logiczne, ponieważ tak naprawdę świat został stworzony dla nas i rządzi się swoimi prawami, do których między innymi należy prawo przyciągania, czy tam inaczej nazwane jako „sekret”. To wszystko ma nam pokazać, że Wszechświat jest obfity i naprawdę uwierz, wystarczy zmienić myślenie żeby utwierdzić się w przekonaniu że dla nikogo nic nie zabraknie. Owszem ekonomia mówi coś przeciwnego, bo ekonomiczne myślenie to ludzkie myślenie, znaczy bardzo ograniczone, a ograniczenia żyją w naszej głowie. Nie będziesz przyciągał do siebie pozytywnych rzeczy, jeśli będziesz myślał że one mają być tylko dla ciebie, że innym zabraknie. W tym wszystkim chodzi o to też, żeby obudzić miłość do pozostałego stworzenia a nie myśleć tylko o swojej dupie. Jeśli chcesz przyciągnąć do swojego życia pozytywne jego aspekty, to musisz być szczery- autentyczny, nie możesz czegoś pragnąć dlatego, żeby sąsiad przykładowo ci zazdrościł, bo to w życiu nie wypali. Prawo przyciągania jest piękne, ponieważ tak naprawdę uczy również etyki i moralności. Tzn. nie możesz oczekiwać tylko pozytywów dla samego siebie i liczyć na to że wszystko spłynie na ciebie jak manna z nieba. Niestety tak właśnie myśli większość ludzi. Są zawistni i zazdrośni. Nie mają pojęcia o prawdziwej duchowości, połaszczą się na super tytuł „sekret” obfitości i mają nadzieję, że przyciągną wszystko co chcą do swojego życia a inni będą im zazdrościli będą podziwiali i pytali jak oni to robią? A potem kiedy im się to nie sprawdza to bombardują książkę; że to bzdury itp.
    to nie tak działa. Biorąc pod uwagę, że wszystko wyłoniło się z boskiej inteligentnej esencji, która daje nam możliwość czerpania tyle z życia ile się da pod pewnymi warunkami musimy mieć na względzie pragnienie posiadania fajnych rzeczy ale nie tylko dla samego posiadania lecz przede wszystkim dlatego, że to coś nam będzie przydatne i w sposób pozytywny będzie nam służyło. Wbrew pozorom „sekret” wcale nie jest łatwy do osiągnięcia. Trzeba sporo popracować, żeby nauczyć się go wprowadzić w życie. Jeśli np. podświadomie uważasz, że pieniądze są zlem koniecznym, że są brudne, że ludzie bogaci je mają bo są nieuczciwi to za cholerę pieniędzy do siebie nie przyciagniesz choćbyś nie wiadomo jak chciał. No zyjemy w takim społeczęństwie, że tak nas nauczono, że bieda jest czymś szlachetnym, jest cnota, bo przecież Jezus był biedny i my też musimy- co dla mnie jest niebywałą bzdurą- właśnie tak jesteśmy programowani negatywnie przez religię- to czysta manipulacja, biorąc pod uwagę, że rzadko który duchowny żyje w ubóstwie, ale od swoich wiernych tego wymaga i straszy, że jak będziesz bogaty to nie przeciśniesz się do bram nieba. Za to on się przeciśnie ze swoim ferrari – samo takie sztuczne zachowanie osób duchownych powinno ludziom otworzyć oczy, ja się dziwię że nie otwiera. Pieniadze nie są niczym złym, dzięki nim możemy kupić opał na zimę, ubrania, leki, wspomagać fundacje i milion innych pozytywnych rzeczy, ale nas nauczono że pieniądze są brudne, dlatego ludzie nie potrafią ich przyciągać do siebie bo nasze mocno wryte w podświadomości przekonania na ich temat są sprzeczne ze świadomym pragnieniem ich posiadania. Co do dzieci umierajacych czy same do siebie przyciągnely chorobę? Też nie rozumiesz…. prawo przyciągania to jedno z wielu praw, ale nie jedyne, nie wszystko toczy się tylko wokół niego. Są jeszcze inne prawa. Prawo karmy, prawo przyczyny i skutku. Duchowość jest tak szeroka, ma tak wiele znaczeń, ze nie można jej tylko ograniczyć do prawa przyciągania. Dzieci umierają np. bo ich rodzice muszą cośw sobie przepracować, bo ich dusza ma taki plan, oczywiście który jest dla nich nieświadomy, bo tylko dusza wie o tym planie. Musisz jeszcze wiele rzeczy nadrobić jeśli chodzi o duchowość, bo ona naprawdę daję mnóstwo mozliwości i wyjaśnień w kwestiach zycia. Ja już jakiś czas się w to zagłębiam a nadal wiem niewiele, ale sporo już zrozumiałam i pomogło mi to zmienić sporo kwestii w życiu ale jeszcze więcej przede mną niż za mną. Polecam książkę „Potęga podświadomości” J. Murphy’iego nie wiem czy błędu w nazwisku nie popełniłam 😉 Pozdrawiam, życzę owocnych poszukiwań na swojej drodze ku rozwojowi duchowemu i nie tylko 😉

  • Autor artykułu na początku napisał, że sam jest zwolennikiem tego filmu. Jednak przyszedł czas aby zobaczyć film krytycznym okiem. Jak w statystykach oglądalności bloga ma się właśnie ten artykuł. Myślę, że zdecydowanie wyżej od reszty. Cóż to jest właśnie marketing i w imię popularności strony skrytykuję to w co wierzę.
    Osobiście mi ten film się podobał i dzięki niemu zrozumiałem sens pozytywnego myślenia. Jak już uwierzyłem i zmieniłem podejście do pewnych rzeczy w życiu to i przyszły sukcesy. Kiedy po fal sukcesów zacząłem się przejmować porażką to przyszła porażka, więc generalnie coś w tym jest.

  • Witam czytając te przeróżne komentarze i nie zgodziłbym się w pewnych ,o tuż dwa razy zachorowałem na Białaczkę i nie znałem jeszcze sekretu to chodzi w dużym stopniu o nasz umysł lekarze dawali mi po dwa miesiące życia proponowali cały czas przeszczep szpiku ja się nigdy nie zgodziłem bo ci co go mieli niestety nie ma ich już nie brałem choroby że czeka mnie najgorsze byłem tak mocno zaangażowany w swoją rodzine czyli żonę bo dopiero byliśmy po ślubie roczny syn a tu takie coś izolacja w szpitalu czasem prowadziła do tego że brałem chemię i wypisywałem się na własne życzenie. Siła miłości i planowania a to jakiegoś wyjazdu razem ,nie mieliśmy pieniędzy nawet na chleb brakowało ,ale pod namiot choćby gdzieś wyjechać miedzy ludzi i wiecie co już 17 lat jest od pierwszej diagnozy i żyję choć mam wiele żalu że jednym się tak układa że mają po dwa porszaki w garażu i kilka mieszkań a ja mam marzenie mieć campera nowego i lata lecą i dziennie powtarzam że będę go mieć ,ale jeszcze do czego dążę wiele osób spotkałem młodych starszych którzy walczą z nowotworami i żeby myśleli pozytywnie ze to jak grypa da się wyleczyć pozdrawiam wszystkich myślcie pozytywnie. może dlatego żyję żeby przekazywać na swojej drodze pozytywne myślenie i to że ja tyle już przeszłem z chorobami .pozdrawiam Łukasz odik1@tlen.