Do AdTaily.com przymierzałem się już od dłuższego czasu. Na jednym z 3campów była dość obszerna prezentacja dotycząca możliwości zarabiania na tym systemie. Był tam przedstawiony przykład dla serwisu Blox.pl. Widget AdTaily umieściło na Bloxie 858 blogerów. W sumie cała sprzedaż na Blox.pl wyniosła 74 tysiące złotych, z czego 30% zgarnął najlepszy bloger. Oznacza to, że jedna osoba zarobiła na swoim blogu/blogach, za pomocą AdTaily blisko 22 tysiące złotych.


AdTaily to system do sprzedaży reklam. Dobry zarówno dla niszowych blogów, jak i dużych tematycznych serwisów. Reklamodawcom dajemy możliwość precyzyjnego dotarcia do ich odbiorców, niezależnie od budżetu.

W końcu znalazłem chwilkę, aby się tam zarejestrować. Wszystko poszło bardzo szybko i przyjemnie. Rejestracja w serwisie to raptem kilka kliknięć, do tego podanie swojego konta PayPal, szybka weryfikacja i na dobrą sprawę można już zarabiać. Testowo wstawiłem widget AdTaily na swojego bloga – możesz go zobaczyć po prawej stronie zaraz pod wyszukiwarką bloga. Po klknięciu „zostań sponsorem” rozwija się takie oto menu:

AdTaily jest na tyle aunikatowym rozwiązaniem, że pozwala reklamodawcom zamówić reklamę bezpośrednio u Ciebie na blogu. Przypuśćmy, że jakiś czytelnik przegląda sobie Twoje wpisy na blogu, po czym widzi że piszesz o podobnych rzeczach, które on sprzedaje. Wystarczy, że kliknie w link „zostań sponsorem” i wypełni krótki formularz: załaduje obrazek 125×125 oraz poda link do strony, który ten obrazek ma promować. Następnie szybki przelew i po Twojej akceptacji (jeśli wyraziłeś chęć moderacji reklam) możesz cieszyć się z zarobionych pieniędzy. Jeśli ustawiłeś automatyczną akceptację (bez moderacji) reklama pojawi się natychmiast na Twoim blogu.

Powstrzymam się na razie od komentowania możliwości zarabiania na AdTaily, dopóki sam tego nie sprawdzę. Wszystko wygląda obiecująco. Jednocześnie zdaję sobie sprawę, że na wysokie stawki liczyć nie mogę ze względu na to, że są to pierwsze miesiące istnienia tego bloga. Zanim zbuduję satysfakcjonującą oglądalność jeszcze potrwa to kilka miesięcy. Niemniej jednak będę bacznie przyglądał się systemowi Adtaily. Wkrótce dam znać, jakie są moje wnioski.

Jeśli uczestniczysz bądź uczestniczyłeś w AdTaily podziel się w komentarzach swoimi uwagami na ten temat ;)

VN:F [1.9.17_1161]
Oceń artykuł:
Rating: 0.0/5 (0 votes cast)

Osoby odwiedzające ten artykuł, znalazły go szukając: sieci reklamowe podobne do adtaily.

Czytaj następne artykuły i zarabiaj przez internet:

Darmowe porady na temat zarabiania przez internet. Zapisz się:

Adres e-mail
Imię

12 komentarzy do wpisu "Testujemy sieć reklamową AdTaily.com"

  1. Fake pisze:

    To jest syf! Najgorszy PP w jakim uczestniczylem. Zobaczysz sam, ze nic nie zarobisz, nawet zlamanego grosza. Robicie tylko darmowa reklame linkom Adtaily! Zal mi tych wszystkich naiwniakow. Zarobia tylko ci najbardziej znani wydawcy, reszta Zerooo.

  2. Na pewno Ci najwięksi mają największe szanse na zarobek. Będąc reklamodawcą nie chciałoby mi się tracić czasu na blogi, które mają po kilka czy kilkanaście odwiedzin dziennie, bo i rezultat reklamy na takiej stronie nie przyniesie dobrych efektów, a jedynie znikomą ilość klików. Chyba że reklama taka będzie bardzo tania i komuś będzie się chciało wyszukiwać tego typu blogi, które oferują niskie stawki.

    Swoją drogą Fake, to nie jest program partnerski a jedynie system, który umożliwia sprzedaż reklamy na swoim blogu.

    Niektóre osoby zarobiły na Adtaily trochę gorsza i mają pozytywne wrażenia na temat tego systemu. Odsyłam do kilku miejsc:
    - http://zarabianie-na-blogu.pl/po-4-miesiacach-w-adtaily/
    - http://blog.mintdesign.pl/inne/zarabianie-na-blogu.html
    - http://www.blog.mediafun.pl/index.php/2009/05/05/adtaily-czyli-kilka-uwag-o-zarabianiu-na-blogu/

    Na razie jako dość istotny MINUS widgetu Adtaily zaliczam spory spadek wydajności mojej witryny (dokładnie chodzi mi o czas ładowania się strony), co szybko zauważył robot Google.

  3. Przemek pisze:

    Fake. To że Ty tam nie zarobiłeś wcale nie znaczy, że nie można tam zarobić. Może masz złą lub po prostu inną grupę docelową i jest mało reklamodawców w tym temacie i dlatego nic nie zarobiłeś…

  4. Dawid pisze:

    A mi się wydaje, że fake może mieć rację. Ja też tam nie zarobiłem ani grosza…

  5. To, że niektóre strony nic nie zarobiły, a niektóre bardzo dużo jest normalne. Nie możemy jednak bazować na przykładzie kilku nie zarabiających stron wnioskować, że nie można na Adtaily zarobić, mając nawet mniej znanego bloga.

    Kolejnym przykładem dobrej strony, która już zarabia na Adtaily może być witryna jednego z czytelników – Kamila – My Mobile:
    http://www.my-mobile.com.pl/

Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

CommentLuv badge